Po co związki zawodowe?

Kategoria:

Co jakiś czas przez nasz kraj przetacza się dyskusja o roli związków zawodowych. Czy są dla społeczeństwa potrzebne? Czy utrudniają rozwój państwa?

Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy związki zawodowe wypełniają przypisaną im rolę - obrony interesów pracowniczych, w tym warunków płacy i pracy. Dzieje się tak zawsze, gdy rządy przejmują liberałowie niezależnie czy ci z lewej, czy z prawej strony sceny politycznej. Dyskusja o roli związków zawodowych odbywa się nie tylko w Polsce. Odbywała się np. w Anglii w czasie strajku górników angielskich w 1984 r., gdy strajk ten zagroził stabilności rządu brytyjskiego. Ale nikt wtedy w Anglii nie głosił teorii, aby ograniczyć uprawnienia związków zawodowych.

Dyskusja dotyczyła tylko, czy związek zawodowy może korzystać z finansowanej pomocy spoza kraju (pomoc przychodziła z krajów tzw. demoludów i Libii). Tego typu dyskusje były też u nas w Polsce, gdy „Solidarność" zaczęła prezentować postulaty polityczne. Dyskusje tego typu są sporadyczne w świecie i odbywają się w krajach o słabym systemie politycznym. W krajach ustabilizowanych ustrojowo, nikt nie wykorzystuje związków zawodowych do gry politycznej, a związki zawodowe wypełniają swoją ustrojową rolę - systemu wczesnego ostrzegania przed potencjalnym wybuchem niezadowolenia społecznego. Można zadać sobie pytanie, jeśli nie związki zawodowe, to kto ma reprezentować interesy ekonomiczne świata pracy? Interesy ekonomiczne pracodawców reprezentują ich liczne stowarzyszenia i nikt nie podważa zasadności tej reprezentacji, a przecież też by można, bo występuje i tam patologia.

Słyszy się nieraz głosy wśród działaczy partyjnych, że na tak postawione pytanie można udzielić odpowiedzi, że świat pracy winien szukać wsparcia w partiach politycznych - bo taki mamy system konstytucyjny - upartyjniony. Taka odpowiedź jest jednak błędna, gdyż na dobrą sprawę żadna partia polityczna w Polsce nie ma ustabilizowanego programu społeczno--ekonomicznego. Sama partia to w zasadzie grupy „koleżeńskie", które w zależności od sondaży określają swoje programy. Liberałowie i ci, co nie potrafią rządzić, głoszą tezę, że związki zawodowe w Polsce są za silne.

Ja, na podstawie moich 25 lat doświadczeń w działalności związkowej oraz obserwacji działalności związkowej na świecie, postawię tezę przeciwną - w Polsce związki zawodowe są słabe. Dlaczego?